czwartek, 13 lipca 2017

Intrygująca rotunda na Bródnie

Ileż to niespodzianek kryje miasto. Ba! Każda dzielnica czy osiedle. Ile ciekawych budynków można napotkać codziennie na swojej drodze.

Po kilku miesiącach, przyznaję, że niezbyt wytężonych wysiłków, udało mi się odkryć co znajduje się w budynku, którego charakterystyczna forma architektoniczna dosyć mocno wyróżnia się na tle wznoszących się w okolicy bloków i budynków w niskiej zabudowie.

Odsłona grudniowa. En diciembre.

sobota, 24 czerwca 2017

„Najsłynniejsze legendy europejskie” opowiedziane przez Dimitra Inkiowa

Przepadam za legendami, baśniami, bajkami i podaniami tymi znanymi i mniej znanymi również. Nie pamiętam dokładnie kiedy zaczęło się to zainteresowanie ale dosyć dawno. W domu rodzinnym mam sporą kolekcję książek z legendami, mitami, baśniami i bajkami. Kilka z nich jeszcze z okresu dzieciństwa. Kolekcja nadal się powiększa.

Dimiter Inkiow, Najsłynniejsze legendy europejskie, Media Rodzina, Poznań, 2014

niedziela, 11 czerwca 2017

Georges Simenon – „Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa”

Czas spędzony z inspektorem Maigret nigdy nie jest czasem straconym. Z inspektorem znamy się już od ponad 15 lat. Po raz pierwszy spotkaliśmy się we Francji (bo gdzież by indziej?;)) kiedy pracowałam jako „fille au pair”.

Georges Simenon, Przyjaciel Maigreta z dzieciństwa”, C&T, Toruń, 2014
 
Kolejna zagadka kryminalna rozwiązana przez inspektora Maigret. Tym razem w kłopoty wplątał się kolega szkolny Maigreta. Inspektor nie odmawia mu pomocy, mimo że nie trzymał się z nim zbyt blisko w szkole.

Przy okazji książki wspomnę o nowym serialu o inspektorze Maigret. W jego postać wcielił się Rowan Atkinson. Nie przepadam za tym aktorem, jednak uczciwie przyznaję, że rewelacyjnie odgrywa postać inspektora Maigreta. Do tej pory można obejrzeć trzy odcinki (każdy z nich trwa ok. dwóch godzin): „Maigret i jego nieboszczyk”, „Maigret zastawia sidła” i „Maigret's Night at the Crossroads” (polskiego tytułu nie znalazłam, odpowiednikiem książkowym jest „Noc na rozdrożu”). W planach jest odcinek czwarty zatytułowany:  „Maigret in Montmartre”. Jeszcze nie jest znany polski tytuł ale fabuła oparta jest na książce „Maigret w kabarecie”.

Z niecierpliwością czekam na czwarty odcinek bo serial bardzo mi przypadł do gustu.
 
 
Zdjęcia i teksty są moją własnością i nie zezwalam na ich kopiowanie bez mojej zgody./ The photos and texts are my propriety and I don’t allow to copy them without my permission.

niedziela, 28 maja 2017

Filip Springer – „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni”

„Wanna z kolumnadą” wyczekała się na półce dosyć długo, to pierwsza książka Filipa Springera, którą przeczytałam. Ale z pewnością nie będzie ostatnią!

Książka jest rewelacyjna ale niestety również bardzo przygnębiająca.

Filip Springer, Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2013

środa, 24 maja 2017

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak – „Zanim. Opowieść (o Marii Skłodowskiej), która kończy się tam, gdzie wszystkie inne się zaczynają”

Katarzyna Zyskowska znajduje się w niewielkiej grupie polskich autorek, których książki czytam w miarę jak się pojawiają. Przeczytałam już prawie wszystkie, które wyszły spod jej pióra. A te, które ostały się na półce z nieprzeczytanymi książkami zamierzam wkrótce nadrobić.

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak, Zanim. Opowieść (o Marii Skłodowskiej), która kończy się tam, gdzie wszystkie inne się zaczynają, Warszawa, Wydawnictwo MG, 2016

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Agata Mańczyk – „Jajecznica na deszczówce”

To już druga książka Agaty Mańczyk o tematyce młodzieżowej, która wpadła mi w ręce. Pierwszą była „Rupieciarnia na końcu świata”, od której ciężko było mi się oderwać. Ba! Nie próbowałam nawet ;)

Agata Mańczyk, Jajecznica na deszczówce, Nasza Księgarnia, Warszawa, 2007

niedziela, 16 kwietnia 2017

Atún encebollado czyli świeży tuńczyk smażony w cebuli

Kiedy mieszkaliśmy w Hiszpanii dosyć często jadaliśmy owoce morza i ryby, m.in.  steki ze świeżego tuńczyka, małże czy sardele. Tuńczyk był łatwo dostępny i nie jakoś przesadnie drogi. W Polsce, niestety nie jest tak łatwo go kupić, a przynajmniej nie tam gdzie zazwyczaj robimy zakupy.

Pomimo tego, że przenieśliśmy się do Polski staramy się aby w naszym jadłospisie regularnie pojawiały się ryby. Zupełnym przypadkiem odkryliśmy sklep ze świeżymi rybami na Hali Mirowskiej i tam od czasu do czasu zaopatrujemy się w szprotki.
W sieci supermarketów znanych z tego, że są otwarte 24 godziny na dobę, od czasu do czasu kupujemy ośmiornicę czy mrożone krewetki. Ostatnio skusiliśmy się nawet na świeżą polędwicę z dorsza. Z kolei steki z tuńczyka i filety z pstrąga tęczowego zazwyczaj kupujemy w supermarkecie z żółtym okrągłym logo. Od czasu do czasu w ofercie pojawiają się małże w białym winie (trzeba je jedynie podgrzać), które są naprawdę smaczne.

W trakcie jednej z ostatnich wizyt w owym supermarkecie nabyłam świeży stek z tuńczyka. Zazwyczaj Mąż zajmuje się smażeniem ryb. Nie przyrządza ich w żaden wymyślny sposób. Po prostu smaży je z odrobiną soli na niewielkiej ilości oleju.
Jednak tym razem to ja zabrałam się za przygotowanie tuńczyka. Za inspirację po raz kolejny posłużyła mi strona: Cocina con Carmen.

Tyle wstęp i czym prędzej przechodzę do przepisu. Dodam jedynie, że jego przygotowanie (łącznie z czasem smażenia) nie zajmuje więcej niż ok. 30 min.

Ingredientes. Składniki.

poniedziałek, 20 marca 2017

Salsa de tomate frito czyli sos ze smażonych pomidorów

Już jakiś czas temu zapowiedziałam przepis na sos pomidorowy. W końcu mi się udało go spisać, uff! Do jego przygotowania domowego sosu zachęcił mnie (a raczej zmusił) brak takiego w asortymencie polskich sklepów. Za inspirację posłużył mi kanał  z przepisami na youtubie: Cocina con Carmen.
Już nie przedłużam i podaję przepis na sos ze smażonych pomidorów.

Ingredientes. Składniki.

sobota, 25 lutego 2017

„Grobowiec w Sewilli. Podróż przez Hiszpanię u progu wojny domowej” – Norman Lewis

Książka jest niewielkich rozmiarów, bo liczy jedynie ok. 140 stron. A jednak jej przeczytanie zajęło mi sporo czasu.
Książkę wydało Wydawnictwo Czarne i jak do tej pory, wszystkie ich pozycje, które miałam okazję przeczytać podobały mi się. Niestety „Grobowiec w Sewilli” nie dołączy do tej listy, bo książka nie do końca trafiła w mój gust. Po przeczytaniu opisu na okładce spodziewałam się czegoś innego. Również peany na temat autora wpłynęły na moje pozytywne nastawienie do książki przed jej przeczytaniem ;)

Norman Lewis, Grobowiec w Sewilli. Podróż przez Hiszpanię u progu wojny domowej, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2013